Naprawdę pamiętamy?

1 marca – data, która większości z nas kojarzy się jednoznacznie – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całym kraju w normalnych okolicznościach organizowane są setki pochodów zbierające po co najmniej kilkaset osób, turnieje piłkarskie, w których udział biorą osoby w każdym przedziale wiekowym, liczne biegi, konkursy. Stadionowe oprawy również przepełnione są motywami patriotycznymi, które oddają pamięć polskiemu podziemiu niepodległościowemu. Można by śmiało rzec, że „pamiętamy”, a Wyklęci odzyskali należytą im godność. Sztafeta pokoleniowa trwa. Oni pamiętali o nas, my pamiętamy o nich – drogi Czytelniku, musimy postawić sobie pytanie czy aby na pewno?

Pamięć nasza winna jest nie tylko odzwierciedlać się w kilku przemarszach. Na ramionach gigantów niesiemy ogromny spadek, którego musimy być godzien. Świadectwem swojego codziennego życia jesteśmy odpowiedzialni za wykreowanie obrazu, który warto naśladować. My czerpiemy wzorce z Nich, a przyszłe pokolenie na kim będą się wzorować? Zastanówmy się. Tutaj spada na nas międzypokoleniowa odpowiedzialność przekazania moralności i myśli. Mając na względzie, iż Naród to nie tylko obecna generacja, ale i te które były i będą po nas.

Ogrom trudu został włożony przez wszystkich naszych przodków w to wielkie dzieło określane słowem Naród.

Polskie państwo podziemne miało nie tylko, jakby dla wielu mogło się wydawać, wymiar historyczny i militarny. Heroizm w obliczu okupacji nazistowskiej i sowieckiej nie byłby możliwy bez poświęcenia nabytego przez wysoką moralność, ideę i wzniosłą myśl przewodnią. To właśnie jest najcenniejszy spadek, który otrzymaliśmy. Rozwój każdego z nas, nasza kultura, nasze zachowania dzieją się w społeczeństwie, pod ogromnym wpływem środowiska, w którym działamy. Nasze dusze karmią się tym co zostało wytworzone przez gromadę, skupiamy wszystko to czym całość społeczna żyje.

Nasze społeczeństwo jest płytkie, zdezorganizowane, zbutwiałe, skupione na telewizyjnych programach, żyjące odbiciem z monitora. W wyniku naszej codziennej pracy, samodyscypliny jesteśmy winni w sposób przyzwoity dać społeczeństwu i pokoleniom przyszłym wartości, które stoją w opozycji do demoliberalnych wydmuszek. Warunki ideowej walki się diametralnie zmieniły. „Żołnierz walczy przede wszystkim głową” powiedział na jednym ze zjazdów podkarpackiej Młodzieży Wszechpolskiej por. Henryk Atemborski. Bądźmy więc dobrymi żołnierzami, przyjaciele!

Miejcie na względzie, że sztafeta pokoleń trwa również z drugiej strony. Pod pozorem hedonistycznego, prostego, przyjemnego życia namawiają nas do obojętności na każdym szczeblu, ci co przemalowali czerwone sztandary na „postępowo i nowocześnie”. O paradoksie! Wolna Polska od 1989 roku? Spójrzmy na głosowanie w Sejmie ustawy nad Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych 22 lata później. Jednogłośnie? Skądże! Wśród przeciwników był m.in. pan Andrzej Celiński. Tak, ten sam, który prowadzi walkę z rzekomym „faszyzmem”, Marszem Niepodległości, a ugrupowanie polityczne, z którym był związany (Sojusz Lewicy Demokratycznej) pragnęło delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej. Wiele można wymieniać przykładów świadczących o tym, że całość „przekształcenia” 89’ to tylko gra pozorów.

Nagonka i skowyt przedstawicieli środowiska lewicowo-demoliberalnego trwa. Wystarczy spojrzeć na ich stosunek do „Burego”, „Ognia”, „Łupaszki” czy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Same bezczelne manipulacje i kłamstwa, które musimy w sposób bezwzględny zwalczać. Między innymi na tym musi się opierać nasza pamięć. Wyklęci stali się narzędziem walki politycznej i ideologicznej we współczesnym świecie. Ich pamięci wciąż trzeba bronić.

Nauczmy się pamiętać. Pamiętać w sposób ciągły. Nie będąc tylko szarym uczestnikiem różnych inicjatyw „patriotycznych”. Niech Wyklęci staną się iskrą rozpalająca płomień do codziennej samodyscypliny i wysiłku na każdym polu. Zwalczajmy kłamstwa i uczmy innych przez swe obycie i oczytanie. Przyjmujmy co wielkie i szlachetne, odrzucajmy co płytkie i nikczemne. Oni byli pokoleniem wielkim. Przez wzgląd na ich wysiłek i pamięć, o której często mówimy, czyż my możemy być pokoleniem, które nic po sobie nie zostawi?

Mateusz Lewicki

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

W Hiszpanii usunięto ostatni pomnik generała Francisco Franco

Czytaj Następny

Krytyczny raport OBWE nt. wyborów parlamentarnych na Litwie

Komentarze

  • Proszę o opis dorobku militarnego i politycznego Żołnierzy Wyklętych - co Ojczyzna zyskała dzięki ich działaniom. Proszę uwzględnić zasługi „Burego” czy „Ognia” oraz ewentualnie wykazać błąd Episkopatu, który pod przewodem prymasa Stefana Wyszynskiego w 1950 roku potępił zbrojne podziemie, a wspierających je księży obłożył ekskomuniką.

  • Proszę:
    1. Wymienić zasługi Żołnierzy Wyklętych wobec ojczyzny i związek ich z NSZZ Solidarność i okrągłym stołem.
    2. Ustosunkować się do decyzji Polskiego episkopatu który potępił zbrojne podziemie i księży je wspierających obłożył ekskomuniką za na mową Stefana Wyszyńskiego.
    3. Ustosunkować się do mordów Burego na Ukraińcach.

    • Wszyscy wyklęci to dla ciebie Bury?

  • Panie Walter (czyt. Tannanbaum/Świerczewski) vel „konfederatka”.
    Historia nie jest czarno-biała jak wy/ty tu piszecie.
    Jedno jest pewne - nie byłoby potrzeby dalszej walki o Polskę, gdyby najpierw „sojusznicy” nas nie sprzedali Stalinowi, a ten nie przywiózłby na czołgach rosyjskich *ydów w polskich mundurach.
    Następstwa tego mamy do dzisiaj, m.in. czytając wasze brednie i niszczenie Polski przez „postępowe elyty” 🙁

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *