Młodzież Wszechpolska wybrała patrona na rok 2020 | Narodowcy.net

Młodzież Wszechpolska wybrała patrona na rok 2020

Zgodnie z Planem Strategicznym Młodzieży Wszechpolskiej na lata 2017-2022, każdego roku organizacja wybiera patrona związanego z myślą narodową lub katolicką. Zarząd Główny poinformował, że patronem na 2020 rok został Stanisław Brzozowski. Patronem roku 2019 był Jan Gwalbert Pawlikowski – narodowiec, społecznik, pionier ochrony przyrody w Polsce.

Jest Bóg, żyje prawda, myśl nasza wrasta w nią i z niej wyrasta poprzez naród.

Człowiek bez narodu jest duszą bez treści, obojętną, niebezpieczną i szkodliwą.

Je suis nationaliste et presque nationaldemoracte. I o to im dalej, tym bardziej.

Nie na to mamy się oglądać, co istnieje, co istniało: lecz tworzyć niebywałe: wolną, niepodległą Polskę, kraj bohaterskiej tragicznej pracy, najgłębszej samo-wiedzy; musimy rozpłomienić taki ogień duchowy, aby wychodziły zeń dusze jedynego hartu, musimy wytworzyć świadomość, rozwiązującą zagadnienia, które świat rozdzierają, musimy uczynić przynależność do naszego narodu – przywilejem i godnością.

Stanisław Brzozowski – filozof, pisarz, krytyk literacki i w polskiej świadomości zapomniany geniusz pokolenia polskich neoromantyków, któremu zresztą nie szczędził gorzkich słów. Dlaczego Brzozowski?

Z bardzo prostego powodu: jest on jednym z ciekawszych przedstawicieli nurtu polskiego nacjonalizmu. Tak, dobrze czytacie – polskiego nacjonalizmu, choć o pozaendeckiej proweniencji. Przez Bogdana Suchodolskiego nacjonalizm ten został nazwany „nacjonalizmem proletariackim”, ale z miejsca należy zaznaczyć, że miał on raczej niewiele wspólnego z wulgarną walką klas w wydaniu komunistycznym. Co więcej, Brzozowski w swojej późniejszej twórczości akcentował pozytywną rolę religii, a na łożu śmierci wyspowiadał się i przyjął Ciało Pańskie. Pełniący ostatnią posługę duchowny miał wówczas powiedzieć, że „właśnie umiera święty”.

O wartości myśli Brzozowskiego wiedzieli już przedwojenni narodowi radykałowie związani z tygodnikiem „Prosto z mostu”, a następnie z konspiracyjnym pismem „Sztuka i Naród”. Esej „Korzenie i kwiaty myśli współczesnej” poświęcił mu Andrzej Trzebiński, którego znaczące inspiracje twórczością autora „Legendy Młodej Polski” są poza wątpliwością i wciąż czekają na monografię naukową. Natomiast w ostatnich latach renesans Brzozowskiego na prawej stronie nastąpił za sprawą Macieja Urbanowskiego, historyka literatury, zajmującego się między innymi – jak nietrudno odgadnąć – pisarstwem polskich nacjonalistów z lat 30. i 40. ubiegłego wieku.

W tym roku spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co warto z myśli Brzozowskiego zaczerpnąć, a co należy odrzucić. Materiału, z którego można wybierać, jest co niemiara – w swoim krótkim, chorowitym i biednym materialnie życiu Brzozowski napisał kilka tysięcy stron maszynopisu, kreśląc słowa ręcznie, gdyż nigdy nie przestawił się na maszynę do pisania. Brzozowski był tytanem pracy, który bezgranicznie wierzył, że idee i czyn mają wręcz egzystencjalne znaczenie dla człowieka, a Prawda istnieje i należy do niej wszelkim wysiłkiem dążyć. Wedle słów szefa wydziału formacyjnego Młodzieży Wszechpolskiej “jest to po prostu wzór do naśladowania dla każdego wszechpolaka”.

Komentarze