W Hiszpanii usunięto ostatni pomnik generała Francisco Franco

W Melilli, północnoafrykańskiej enklawie Hiszpanii usunięto ostatni w tym państwie pomnik generała Francisco Franco, który sprawował rządy przez kilkadziesiąt lat po zakończeniu wojny domowej.

Rząd regionalny w Melilli opublikował na Twitterze wpis wraz ze zdjęciami robotników, którzy pracowali przy koparce usuwającej posąg. Poinformowano, że to historyczny dzień. Przeciwko usunięciu byli przedstawiciele hiszpańskiej partii Vox.

CZYTAJ TAKŻE: Sandra Sprucińska: Hiszpania na przełomie XIX i XX wieku. Tło historyczne i geneza hiszpańskiej wojny domowej

Pomnik przedstawiający stojącego Francisco Franco został wzniesiony w 1978 roku dla upamiętnienia jego roli jako dowódcy w wojnie o Rif - konflikcie, który Hiszpania toczyła w latach 20. dwudziestego wieku z plemionami berberyjskimi w Maroku. Wykonany został z brązu.

Usunięty pomnik był ostatnim upamiętniającym gen. Franco, który sprawował rządy w Hiszpanii od momentu zakończenia hiszpańskiej wojny domowej w latach 1936-39 do swojej śmierci w listopadzie 1975 roku.

Posąg został zabrany do miejskiego magazynu. Na tę chwilę nie wiadomo czy trafi on w przyszłości do muzeum.

Ustawa z 2007 roku, uchwalona przez poprzedni socjalistyczny rząd, obliguje miasta do usunięcia publicznych symboli z czasów Franco i do zmiany nazw ulic na imiona dyktatora lub generałów, którzy walczyli z nim w trakcie wojny domowej.

Jak poinformowaliśmy we wrześniu zeszłego roku, władze Hiszpanii rozważają usunięcie krzyża z Doliny Poległych. Wtedy hiszpańska Rada Ministrów zatwierdziła projekt ustawy o pamięci i prawach człowieka, który ma na celu zdelegalizowanie Fundacji Francisco Franco czy wprowadzenie nauczania nowego przedmiotu w szkołach „zgodnie z paradygmatem nigdy więcej nie utracimy wolności”. Fundacja benedyktynów, którzy do tej pory zarządzali Doliną Poległych ma zostać usunięta poprzez desakralizację świątyni, opactwo zostanie „wygaszone”. „Dopóki nie nastąpi jego wymarcie, będzie obowiązywał system przejściowy, który będziemy regulować dekretem”. Gdy to się stanie, dolina zostanie cmentarzem cywilnym, który będzie składał hołd ofiarom po obu stronach” - poinformowała wicepremier Calvo. Rozważane jest nawet usunięcie krzyża z doliny.

Dlatego też stowarzyszenie Obrony Krzyża w Dolinie Poległych zaapelowało w październiku ubiegłego roku o obronę krzyża w Dolinie Poległych jako „symbolu naszej cywilizacji:

„Niemoc i bezradność jaką odczuwamy, my katolicy hiszpańscy, każe nam prosić i APELOWAĆ do wszystkich naszych braci w Chrystusie na całym świecie, niezależnie od ich narodowości, aby pomogli nam w modlitwie i we wszystkich koniecznych działaniach medialnych, aby zapobiec planowanemu świętokradztwu.

(…)

Burzenie monumentalnego Krzyża Doliny Poległych to nie tylko barbarzyński atak na jedno z odziedziczonych, wielkich dóbr kultury, ale przede wszystkim atak na fundamenty, na których zbudowano Europę i krok o kilka dekad wstecz w dziedzinie obrony podstawowych wolności”.

Na początku bieżącego  poinformowaliśmy również, że hiszpański generał broni w stanie spoczynku Emilio Perez Aleman w liście otwartym, popartym przez „setki emerytowanych starszych oficerów”, zaapelował do minister obrony Margarity Robles o „zmianę kursu rządu”.

List był odpowiedzią na przemówienie Robles, w którym minister negatywnie wypowiedziała się na temat krytyki sformułowanej miesiąc wcześniej przez byłych wojskowych pod adresem koalicyjnego rządu socjalistycznej PSOE i radykalnie lewicowej Podemos, zarzucając jej autorom zagrażanie porządkowi konstytucyjnemu Hiszpanii.

CZYTAJ TAKŻE: Hiszpania: lewicowcy obrzucili kamieniami deputowaną z konserwatywnej partii Vox

Na początku grudnia ub. roku ponad 750 wojskowych w stanie spoczynku – w tym 70 byłych generałów – podpisało orędzie, w którym ostrzegli przed „niszczeniem demokracji w Hiszpanii” oraz „narzucaniem jednolitego myślenia”. „Jedność Hiszpanii jest w niebezpieczeństwie” – napisali.  Była to trzecia deklaracja byłych grup byłych wojskowych od listopada.

Perez Aleman zwracając do minister o zmianę swojego stanowiska podkreślił, że w tych działaniach „nie ma nic niekonstytucyjnego”.  „Zamiast występować przeciwko tym, którzy nie mają nic do wygrania, a wiele do stracenia, bo traci Hiszpania, lepiej by było dokonać zwrotu kursu (polityki) rządowej” – zaznaczył. Według byłego generała twierdzenie minister obrony, że emerytowani wojskowi „to nic nie znacząca mniejszość, która jedynie reprezentuje samą siebie” jest nieprawdziwe.

„To więcej, jak mniejszość. I chociaż znajdują się w stanie spoczynku, to wciąż czują się zobowiązani do obrony Hiszpanii i Hiszpanów aż do ostatniego tchnienia, zgodnie z Konstytucją” – podkreślił.

CZYTAJ TAKŻE: Hiszpania: Minimalny Dochód Życiowy okazał się niewypałem. Kolejki po darmową żywność są coraz dłuższe

W trzecim orędziu z początku grudnia jego sygnatariusze odcięli się od opinii grupy rozmawiającej wcześniej prywatnie na komunikatorze WhatsApp, której członkowie twierdzili na przykład, że powinno rozstrzelać się wszystkich hiszpańskich wyborców, którzy w ostatnim głosowaniu poparli Hiszpańską Robotniczą Partię Socjalistyczną (PSOE) i marksistowskie Podemos. W ten sposób nawiązywali do wojny domowej z lat 1936-1939, zakończonej zwycięstwem prawicy pod wodzą generała Francisco Franco. Rozważano również możliwość wywołania buntu w armii i doprowadzenia do zmiany rządu.

Emerytowani wojskowi podzielili jednak obawy byłych generałów, którzy w listopadzie skierowali pisma do Parlamentu Europejskiego oraz króla Hiszpanii. Przestrzegali oni przed „dezintegracją jedności narodowej pod rządami wspieranej przez separatystów koalicji socjalistyczno-komunistycznej” i oskarżyli rząd o „akceptowanie poniżania Hiszpanii i jej symboli, ataki na Króla i niszczenie jego wizerunku”.

Wojskowi w stanie spoczynku ostrzegli przed „ryzykiem, na jakie osoby rządzące krajem narażają przyszłość Ojczyzny”. Wyrazili także lojalność wobec Króla jako naczelnego dowódcy sił zbrojnych.

Narodowcy.net / Kresy.pl, rp.pl

Bartosz Florek

Czytaj Wcześniejszy

Dr Tomasz Greniuch został zwolniony z IPN

Czytaj Następny

Naprawdę pamiętamy?

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *