Od czwartku polskie myśliwce rozpoczęły dyżur bojowy w przestrzeni powietrznej Słowacji.
Jak podkreślił szef BBN Paweł Soloch, celem misji jest wzmocnienie naszego sojusznika w kryzysie bezpieczeństwa spowodowanym agresją Rosji na Ukrainę.
Postanowienie prezydenta - o użyciu załóg statków powietrznych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w misji wojskowego nadzoru przestrzeni powietrznej Republiki Słowackiej - zostało opublikowane w „Monitorze Polskim”.
Zgodnie z nim, od dnia 1 września 2022 tego roku do 31 grudnia przyszłego roku w misji wojskowego nadzoru przestrzeni powietrznej Słowacji w ramach Systemu Zintegrowanej Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATINAMDS) z lotnisk bazowania Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zostanie użyta para samolotów F-16 lub MIG-29 z załogami o liczebności do 10 żołnierzy.
„Bardzo się cieszę, że podpisaliśmy wspólną deklarację o współpracy, jeśli chodzi o ochronę przestrzeni powietrznej nad Słowacją. Myślę, że to jest bardzo ważny argument mówiący o tym, że współpracujemy ze sobą bardzo ściśle. Jesteśmy sąsiadami, jesteśmy przyjaciółmi, podzielamy zagrożenia, jakie mają miejsce w naszej części Europy i staramy się na nie odpowiedzieć, wzmacniając nasze siły zbrojne, by odstraszyć ewentualnego agresora” – powiedział w sobotę 27 sierpnia wicepremier Błaszczak na wspólnej konferencji prasowej z ministrami obrony Czech i Słowacji.
Polska wzmacnia pozycję w regionie
Jak pisaliśmy, okres ostatnich kilku miesięcy był bardzo intensywny w relacjach między Polską a innymi krajami regionu.
W ostatnich dniach Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała informację, że Warszawa i Kijów będą dążyły do opracowania projektu rurociągu, służącego do transportu olejów roślinnych z Ukrainy. Plan zakłada również powstanie terminalu przeładunkowego, który według wstępnych założeń ma powstać w Gdańsku. Jest to kolejne polskie przedsięwzięcie gospodarcze w Europie Środkowej.
5 maja odbyły się uroczyste otwarcie polsko-litewskiego gazociągu, budowanego od 2020 r., który ma zdolność przesyłową rzędu 2,5 mld metrów sześciennych rocznie w kierunku Litwy i 2 mld metrów sześciennych w stronę Polski. Łączna długość obiektu wynosi 508 km, umożliwia on zróżnicowanie kierunków dostaw gazu ziemnego do krajów bałtyckich. Pełną przepustowość gazociąg osiągnie w październiku tego roku.
Gazociąg GIPL jeszcze mocniej zacieśnia współpracę między Polską i Litwą. Dziękuję Litwie za jej solidarność, determinację i zaangażowanie w ten projekt oraz dbanie o wspólne bezpieczeństwo energetyczne - Minister Klimatu i Środowiska Anna Moskwa.
Czytaj także: Wojna na Ukrainie - zagrożenia i szanse dla Polski
Z kolei 26 sierpnia Premier Polski Mateusz Morawiecki oraz Premier Słowacji Eduard Heger uruchomili gazociąg łączący oba kraje. W ramach uroczystości premierzy symbolicznie uruchomili przesył gazu pomiędzy oboma państwami. Ponadto obiekt stanowi ważny element Korytarze Gazowego Północ-Południe, który ma w założeniu wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski oraz Słowacji. Dzięki temu nasz kraj ma uzyskać infrastrukturalny dostęp do kolejnych źródeł gazu ziemnego zlokalizowanych na obszarze południowej Europy, za pośrednictwem tamtejszych terminali LNG.
Cieszę się, że udało się doprowadzić do końca tę strategiczną inwestycję. Ten gazociąg jest dowodem tego, że połączenia północ-południe mogą wzmacniać bezpieczeństwo naszych państw. To jednocześnie wielka inwestycja Trójmorza, która w ten sposób konstruuje swoje bezpieczeństwo – Premier Polski Mateusz Morawiecki.
Pod koniec kwietnia br., szef polskiego rządu spotkał się w Warszawie z premierem Czech Petrem Fialą. Premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że Polska pomoże naszym południowym sąsiadom uniezależnić się energetycznie od Rosji. „Otworzyliśmy debatę na temat gazociągu Stork II” – przekazał premier Czech.
Jednocześnie zaproponowałem też zacieśnienie współpracy z Polską, jeśli chodzi o przepustowość terminali LNG, które Polska chce zbudować. Złożyliśmy ofertę zakupu LNG z polskich terminali. Jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy w tym temacie – mówił Fiala.
Projekt gazociągu Stork II został zarzucony w 2019 roku. Wedle wcześniejszych szacunków budowa około 100-kilometrowego połączenia miała trwać cztery lata. Jak podał czeski minister przemysłu i handlu Jozef Sikela cytowany przez „Seznam Zpravy”, negocjacje z Komisją Europejską w sprawie ewentualnego wznowienia budowy Stork II już trwają.
Ponadto jak poinformował w poniedziałek, 5 września, Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak w wywiadzie dla portalu i.pl, zakłady Mesko mają dostarczyć zestawy polskich przenośnych pocisków przeciwlotniczych typu Piorun dla Estonii. Polska zbrojeniówka zacieśnia współpracę także m.in. z Ukraińcami, którzy zdecydowali się na zakup za 2,7 mld zł armatohaubic Krab.
Czytaj także: Militaryzacja narodu - zarys idei
Narodowcy.net / bbn.gov.pl




