Premiera filmu „Zabić Bura” już 20 października

Już w najbliższy wtorek 20 października w kinie Wisła na pl. Wilsona 2 w Warszawie będzie miała premiera filmu „Zabić Bura”, który Młodzież Wszechpolska zrealizowała przy współpracy z Mediami Narodowymi. Na miejscu prelekcję wygłosi nasz redaktor.

Dwóch naszych kolegów wybrało się do RPA, aby przyjrzeć się od środka problemom południowoafrykańskich farmerów i porozmawiać osobiście z Januszem Walusiem. Efekty tej wyprawy przedstawimy w przyszły wtorek na wielkim ekranie kina Wisła. Projekcji towarzyszyć będzie panel dyskusyjny twórców filmu oraz ekspertów w sprawach południowoafrykańskich - czytamy na stronie wydarzenia.

Wstęp na premierę jest wolny, jednak z racji na sytuację związana z COVID-19 organizatorzy dysponują ograniczoną ilością miejsc na sali. W celu zdobycia bezpłatnej miejscówki gwarantującej miejsce na sali należy wypełnić formularz w linku, który został podany na wydarzeniu. Goście bez miejscówek będą wpuszczani o godz. 19:00 w zależności od ilości wolnych miejsc na sali.

Plan wydarzenia:

18:45 - Wejście gości z miejscówkami
19:00 - Przywitanie gości
19:15 - Projekcja filmu
20:00 - Panel dyskusyjny
21:40 - Zakończenie panelu i pożegnanie gości

W panelu dyskusyjnym weźmie udział nasz redaktor Adam Szabelak, który opowie o historii Afryki Południowej i współczesnej sytuacji „jedynego białego plemienia Afryki”, czyli narodu Burów-Afrykanerów.

Zwiastun filmu:

„Oni nie są inni od sił apartheidu. Tak naprawdę są gorsi”

„Oni nie są inni od sił apartheidu. Tak naprawdę są gorsi” powiedziała o rządach Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) jego była członkini Makhosi Khoza.

Dwukrotnie nominowana do Nagrody Nobla, jedna z najsłynniejszych przeciwniczek apartheidu, Helen Suzman stwierdziła wprost, że we współczesnym RPA rząd jest „anty-biały”.

Frederik Willem de Klerk, ostatni biały prezydent RPA, laureat pokojowej Nagrody Nobla powiedział: „Wprowadzenie akcji afirmatywnej doprowadziło do poważnej liczby, nie tylko Afrykanerów, ale wszystkich białych, kolorowych i Hindusów, czujących się sprowadzonymi do poziomu obywateli drugiej kategorii”.

Julius Malema, lider trzeciej największej partii w RPA twierdzi, że „nie wzywa do rzezi białych ludzi, przynajmniej na razie”. „Czas pojednania się skończył. Teraz przyszedł czas na sprawiedliwość. Musimy być pewni, że przywrócimy godność naszemu narodowi, nie rekompensując nic złodziejom, którzy ukradli naszą ziemię” – tymi słowami zwrócił się do parlamentu, uzasadniając swój wniosek o zmianę konstytucji, pozwalający na „wywłaszczenie bez rekompensaty” białych osadników. Wniosek przyjęto 241 głosami poparcia, wobec 83 sprzeciwu.

Zmitologizowany Nelson Mandela, twórca „rainbow nation” założył w latach 60. terrorystyczne skrzydło ANC, UmKhonto we Sizwe i nigdy nie wyrzekł się stosowania przemocy. Dane Komisji Prawdy i Pojednania wskazują, że w latach 1960-1994 ofiarami czarnych radykałów z ANC padło ok. 1300 osób – w większości niewinnych cywilów. „Weterani” tych działań ciągle żyją. I przekazują swoją spuściznę młodym.

Druga żona Mandeli, Winnie, ogólnie uwielbiona przez czarnych i liberałów na całym świecie „matka narodu”, była gorącą zwolenniczką „necklacingu” – tortury stosowanej wobec „kolaborantów” z rządem, polegającej na obwijaniu osoby drutem kolczastym, narzucaniu na ramiona opony wypełnionej benzyną i następnie podpalaniu. „Nie mamy karabinów. Mamy tylko kamienie, pudełka zapałek i benzynę. Razem, ręka w rękę, przy pomocy zapałek i naszyjników wyzwolimy ten kraj” – mówiła.

Dzisiejsza RPA to kraj, który boryka się z wieloma problemami. Skorumpowani politycy, kiepska kondycja gospodarcza, niski poziom edukacji, wysokie bezrobocie (szczególnie wśród młodych) i ogromna przestępczość – niech wystarczy tylko wspomnieć, że przeciętna kobieta ma tam większe szanse na bycie zgwałconą, niż na zdobycie wyższego wykształcenia. Wedle Południowoafrykańskiej Rady Kościołów „nierówności (w RPA) dziś (2015 rok) są dużo większe niż w czasie końca apartheidu”.

Przywódca Sojuszu Demokratycznego Mmusi Maimane stwierdził, że „Rząd Zumy zapewnia milionom czarnych dzieci nie lepszą edukację niż ta, którą odbierały podczas apartheidu […] Wielu uważa nawet, że jest gorsza”. „Znajomość matematyki… […] Jest gorsza niż arytmetyka, której się uczyłam podczas apartheidu” powiedziała Mamphela Ramphele, aktywistka walcząca przez wiele lat z systemem segregacji rasowej. O problemach z narkotykami wypowiedziała się Helen Zille, kolejna działaczka antyapartheidowa i była lider Sojuszu Demokratycznego. „Przed nami wielka przyszłość, wszyscy walczyliśmy z apartheidem, ale to jest gorsze od apartheidu” – mówiła w 2007 roku. W 2013 roku natomiast: „Często mówiłam, że kryzys wynikający z nadużywania narkotyków rani nową generację młodych ludzi gorzej niż apartheid ranił ich przodków, ponieważ apartheid nie obezwładniał ludzi, mobilizował ich do walki do swoje prawa i zdobycia kontroli nad swoim życiem”. Ponad 20% populacji RPA żyje obecnie zarażonych HIV.

W RPA dochodzi do ponad 55 morderstw (od końca apartheidu zamordowano ponad 400 tysięcy osób), ponad 100 gwałtów i ponad 500 poważnych napadów każdego dnia. Sytuacja jest tak krytyczna, że szef policji zapowiedział zatrudnienie prywatnych firm do ochrony komisariatów. Od 1990 roku w 15 tysiącach atakach na farmach, cechujących się wyjątkową brutalnością i często wielogodzinnymi torturami ofiar, zginęło ponad 3 tysiące osób. Wspomniany już Malema mówi o uzbrajaniu bandytów i nasyłaniu ich na białych farmerów (bycie takowym jest najbardziej niebezpiecznym zajęciem na Ziemi). Na ulicach i wiecach politycznych śpiewa się piosenkę „Zabij Bura” (po jej zakazaniu „Pocałuj Bura” – Kiss (zamiast Kill) the Boer), której broniła partia rządząca (ANC) uznając ją za część historii walk o wyzwolenie spod apartheidu. Wywłaszcza się białych farmerów z ziemi bez rekompensaty, tylko ze względu na ich kolor skóry. Podobnie postąpiono na początku XXI wieku w Zimbabwe. Dziś biali farmerzy (także wyjeżdżający z RPA) są witani tam z radością.

Biali stali się kozłem ofiarnym nieporadnych rządów RPA. „Bez białych nasze problemy znikną” – próbuje się wmawiać rzeszom biednych, niewykształconych Murzynów

Genocidewatch.net wyróżnia 10 etapów ludobójstwa. RPA znajduje się w fazie polaryzacji społeczeństwa, co jest 6 etapem. Następnym jest przygotowanie zbrodni. Czy taki scenariusz jest możliwy? Andries Breytenbach z Boer Afrikaner Volksraad mówi: „Jesteśmy gotowi by walczyć. Potrzebne są mediacje między nami i rządem. Jeśli się rozpocznie [wywłaszczenie bez rekompensaty], to przerodzi się to w wojnę rasową”. Również największa grupa preppersów na świecie, Suidlanders, szykuje się na najgorsze. Z drugiej strony słychać głosy wzywające czarną młodzież do treningu wojskowego. „Młodzi, Burowie znów się organizują… Dołączcie do nas, a nauczymy was jak się bronić” mówił Themba Mavundla, jeden z liderów UmKhonto we Sizwe.

Obecnie sytuacja przyśpiesza… Światowy kryzys może doprowadzić do najgorszego. Czy faktycznie tak się stanie? Czas pokaże…

CZYTAJ TAKŻE: Polska młodzież narodowa apeluje do rządu ws. białych w RPA

Zobacz również: Adam Szabelak: Sytuacja białej ludności w RPA po 1994 roku

Narodowcy.net

Adam Szabelak

Czytaj Wcześniejszy

Kolejny protest rolników przeciwko „piątce dla zwierząt”. Jest decyzja Senatu

Czytaj Następny

Kuriozalna decyzja sądu. Przywódca słowackich narodowców został skazany za... wypisanie czeków dla potrzebujących

Komentarze

  • Film zostanie opublikowany w necie? A jeśli tak, to kiedy?

    • Tak, pewnie jakoś na dniach.

Odpowiedz zenek Anuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *