W niedzielę 22 maja prezydent Polski Andrzej Duda przybył do Kijowa. Wygłosił orędzie przed ukraińskim parlamentem. Następnie odbyły się rozmowy polskiej i ukraińskiej delegacji, podczas których uczestniczyli przywódcy obu krajów. Andrzej Duda był pierwszą głową obcego państwa, która wystąpiła publicznie przed Radą Najwyższą Ukrainy po rozpoczęciu wojny. Prezydent Ukrainy tego samego dnia zapowiedział wprowadzenie wspólnej kontroli celnej z Polską. Będzie to początek integracji z Unią Europejską.
Przemówienie Andrzeja Dudy
Andrzej Duda przybył do Kijowa w niedzielę 22 maja. Wygłosił orędzie przed Radą Najwyższą, ukraińskim parlamentem. Było to pierwsze wystąpienie publiczne głowy obcego państwa, od momentu rozpoczęcia wojny. Wcześniej Andrzej Duda przybył na Ukrainę 23 lutego, dzień przed rosyjską inwazją, oraz 13 kwietnia wraz z głowami państw Litwy, Łotwy i Estonii. Prezydent Polski w swoim wystąpieniu zaznaczył, że Ukraina ma prawo decydować o swojej przyszłości oraz broni prawa do swojej wolności. Podkreślił bohaterstwo, poświęcenie ukraińskiego narodu.
Ale pomimo wielkich zniszczeń, pomimo straszliwych zbrodni, wielkiego cierpienia, którego każdego dnia doświadcza ukraiński naród, rosyjscy najeźdźcy nie złamali Was. Nie udało im się to. Wierzę w to głęboko, że nigdy im się to nie uda - Prezydent RP Andrzej Duda.
Czytaj także: Premier Czech opowiada się za ściślejszą współpracą z Polską
Speech by the President @AndrzejDuda at @verkhovna_rada.#StandWithUkrainehttps://t.co/cghiaAXZob pic.twitter.com/sWb2gsdg4x
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) May 23, 2022
Andrzej Duda wyszedł z inicjatywą zawarcia nowego dobrosąsiedzkiego porozumienia, które miałoby pomóc utrzymać dobre relacje polsko-ukraińskie. Prezydent podkreślił, że ukraińscy uchodźcy są bezpieczni w Polsce i po wojnie będą mogli wrócić do swojej ojczyzny. Prezydent ponadto zaznaczył, że agresja Rosji na Ukrainę wzmocniła przyjaźń między Polakami a Ukraińcami. Głowa państwa wspomniała o polskiej pomocy militarnej, jaką otrzymała Ukraina o wartości 2 miliardów dolarów.
To swoisty paradoks, że tak wielkie zło, które wyrządzają na Ukrainie najeźdźcy, wyzwoliło z drugiej strony tak wielkie dobro. Wierzę, że to dobro, te nawiązane przyjaźnie pomiędzy milionami Polaków i Ukraińców sprawią, że będziemy dobrymi sąsiadami już na zawsze. To wielka, dziejowa, historyczna szansa i wielki, dziejowy, historyczny przełom - Prezydent RP Andrzej Duda.
Czytaj także: Wrogami narodu są państwo z dykty i kapitalizm, nie uchodźcy
Wolny świat ma twarz Ukrainy – Prezydent @AndrzejDuda w #Kijów w orędziu wygłoszonym przed Radą Najwyższą.
📸 Fotorelacja: https://t.co/zP6AoTqY7o pic.twitter.com/pu1WyzKfLi
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) May 23, 2022
Przemówienie Wołodymyra Zełenskiego
„Gość w domu, Bóg w domu. To polskie przysłowie, którym pozdrawiam naszego gościa, przyjaciela i brata w Kijowie - Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Ta ludowa mądrość polega na tym, że każdy z twoich gości jest łaską Bożą. Polacy od samego początku inwazji Federacji Rosyjskiej na pełną skalę, wojny Rosji z Ukrainą, dali schronienie milionom naszych obywateli, obywateli Ukrainy. Naszym kobietom, naszym dzieciom, osobom starszym i wszystkim innym, do których drzwi zapukali 24 lutego zupełnie inni goście. Goście, których nigdy nie chcieliśmy przyjmować, a którzy mają inne przysłowia i inną ludową mądrość. Rosja udowadnia tę różnicę od 88 dni. 88 dni szaleństwa: ich rakiety, bomby, pociski wlatują do domów, szkół, szpitali, muzeów, teatrów, świątyń, a nawet cmentarzy” - rozpoczął swoje przemówienie przed Werchowną Radą Wołodymyr Zełenski.
„Jednocześnie, nie zdając sobie z tego sprawy, 24 lutego Rosja zniszczyła coś innego - ‘składnicę’ minionych konfliktów między Ukrainą a Polską. Już ich nie ma. Pewnego dnia stało się jasne, że wszystkie te sprzeczności nie mają mocy, gdy istnieje siła takiego zagrożenia. Zagrożenia dla przetrwania naszych narodów - Ukrainy, Polski, narodów Europy” - powiedział ukraiński prezydent.
CZYTAJ TAKŻE: Ukraińcy odsłonili lwy na Cmentarzu Orląt Lwowskich
„Andrzej i ja szukaliśmy prawdziwego porozumienia między naszymi narodami i wspólnie rozbieraliśmy tę ‘składnicę’. Na wspólnej granicy Ukrainy i Polski planowaliśmy wybudować Pomnik Pojednania. Ale ci, którzy chcą innych pomników, przekroczyli granice Ukrainy. (...) 24 lutego zmienił wszystko. Zmienił nasze narody. Zmienił nasze kraje. Chociaż to nie przypadek. Nie wiem, czy nasi astronomowie Drohobycz i Kopernik badali to zjawisko, ale gwiazdy zawsze formują się w taki sposób, że w najtrudniejszych okresach Ukraińcy i Polacy jednoczą się i stoją obok siebie pomimo minionych kłótni i ‘mgławic’ ” - zaznaczył Zełenski.
Wedle ukraińskiego prezydenta Polska i Ukraina bronią „wspólnego wszechświata” zwanego „Wolność i Niezależność”, w czasie gdy „ktoś popełnia barbarzyństwo na kosmiczną skalę”.
„Dziś zrozumienie, interakcja, przyjaźń i braterstwo Ukrainy i Polski sięgają tej samej skali. 24 lutego rozpoczęliśmy pisanie nowego tomu naszej historii. To ważne - nasza wspólna historia. Jedność naszych narodów musi trwać wiecznie. Nigdy więcej nie może jej obrażać wrogość” - podkreślił Zełenski.
„Ukraina i Polska wybrały jedną drogę. Na niej nauczyliśmy się rozróżniać wrogów i doceniać przyjaciół. Doceniajcie się nawzajem i, co najważniejsze, szanujcie się nawzajem. Nadszedł czas, o którym marzyli Jerzy Giedroyc i Bohdan Osadchuk. O czym pisali Juliusz Słowacki, którego pomnik stoi w Kijowie, i Taras Szewczenko, którego pomnik stoi w Warszawie. Jedność naszych narodów musi pozostać niezmienna. Ani teraz, ani w przyszłości nikt nie ma prawa naruszać tej jedności. Ani nasi politycy, ani wrogo nastawieni agenci, ani nawet członkowie jury Eurowizji. Narody ukraiński i polski przyznały sobie 12 punktów - dziś i na wieki” - powiedział ukraiński prezydent.
CZYTAJ TAKŻE: O narodowym prymitywizmie. Czas skończyć z ubańkowieniem środowiska
Zełenski podziękował polskiemu Sejmowi za za niedawno uchwaloną ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy. Jednocześnie zapowiedział, że „w najbliższym czasie podobny, lustrzany projekt powinniśmy przedstawić Radzie Najwyższej Ukrainy. Nie daj Boże, aby obywatele polscy kiedykolwiek potrzebowali tych wszystkich przywilejów w takich warunkach, w warunkach wojny. Ale te prawa mają wielkie znaczenie symboliczne, pokazują, że Ukraińcy i Polacy są rodziną i są równi”.
„Wierzę, że już niedługo Ukraińcy i Polacy zbiorą się przy jednym wielkim stole, by podzielić się (...) chlebem. Dzielić się najważniejszymi uczuciami – poczuciem spokoju. Dzielić się smakiem zwycięstwa. Zwycięstwa Ukrainy. Wspólnego zwycięstwa. I wznieś toast za naszą i waszą wolność. Bez wolnej Ukrainy nie może być wolnej Polski. Wiem, że historycy często spierają się o to, kto pierwszy to powiedział, kto był autorem tego wyrażenia. Rozwiązaliśmy ten spór - taka jest wola narodów ukraińskiego i polskiego” - zakończył przemówienie ukraiński przywódca
Konferencja prasowa
Po orędziu delegacja polska na czele z Andrzejem Dudą spotkała się ze stroną ukraińską, wraz z Wołodymyrem Zełenskim. Następnie odbyła się wspólna konferencja prasowa. Prezydent Ukrainy podkreślił znaczenie polskiej pomocy dla walczącego państwa oraz jego obywateli. Zaznaczył „że pogłębienie relacji polsko-ukraińskich jest historycznym momentem, którego nie można stracić”. Zgodził się z propozycją prezydenta Dudy o zawarciu nowego dobrosąsiedzkiego porozumienia.
Ze swojej strony Andrzej Duda zaznaczył, że symboliczne byłoby podpisanie takiej umowy między Ukrainą a Polską do stycznia 2023 roku, w 160. rocznicę wybuchu powstania styczniowego, podczas którego Polacy i Ukraińcy walczyli z Imperium Rosyjskim - przeczytać możemy na stronie ukraińskiego prezydenta.
Prezydent Ukrainy oznajmił, że w rozmowie z Andrzejem Dudą dyskutowano o wsparciu obronnym dla Ukrainy, zaostrzeniu sankcji wobec Rosji oraz co należy uczynić, by Ukraina stała się członkiem Unii Europejskiej. Podjęto również kwestię deficytu na rynku żywności, któremu można zapobiec poprzez odblokowanie dróg dostaw zboża do Europy, Azji, Afryki. Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że chciałby, aby wkrótce przedstawiciele rządu polskiego oraz ukraińskiego spotkali się i przedyskutowali kwestie polskiego udziału w odbudowie Ukrainy po wojnie.
Prezydent Polski podczas konferencji prasowej również podkreślił znaczenie przyjaznych stosunków polsko-ukraińskich. Zaznaczył, że aby skończyć wojnę, trzeba pomagać Ukrainie. Podkreślił, że świat może się do tego przyczynić poprzez militarne wspieranie Kijowa oraz izolowanie Rosji na arenie międzynarodowej, wprowadzając sankcje gospodarcze oraz polityczne.
Czytaj także: Wojna na Ukrainie - zagrożenia i szanse dla Polski
Ukraina wygra wojnę, przezwycięży trudności i zostanie odbudowana jeszcze piękniejsza niż była przed rosyjską agresja. Jestem tego pewien — Prezydent @AndrzejDuda.
Całość wystąpienia przed Radą Najwyższą Ukrainy: https://t.co/BfBXucYaOA pic.twitter.com/bjUtW7Lj3W
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) May 22, 2022
Prezydent Ukrainy tego samego dnia zapowiedział wprowadzenie wspólnej kontroli celnej z Polską. Będzie to początek integracji z Unią Europejską.
Osiągnięto rozwiązanie, które rewolucyjnie zmienia porządek na naszej granicy. Wprowadzamy wspólną kontrolę celną z Polską. To znacznie przyspieszy przejście procedur na granicy. Usuń większość zagrożeń związanych z korupcją. Ale to także początek naszej integracji ze wspólną przestrzenią celną Unii Europejskiej. To jest prawdziwie historyczny proces - Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
CZYTAJ TAKŻE: Duch Międzymorza rodzi się na naszych oczach
Komentarz
Warto przy tej okazji przypomnieć komentarz zamieszczony na stronie Młodzieży Wszechpolskiej autorstwa kol. Rafała Bucy. Jest to ostrzeżenie przed utopijnym i skrajnie idealistycznym myśleniem części polskich elit.
Jako narodowcy sprzeciwiamy się pomysłom usuwania granic pomiędzy Polską, a Ukrainą oraz koncepcjom tworzenia wspólnego państwa. Uważamy, że każdy naród ma prawo do posiadania własnego, niepodległego państwa. Dziś właśnie za niepodległe, narodowe państwo walczą Ukraińcy, a na przestrzeni wieków walczyli o nie nasi przodkowie. Oba narody powinny mieć własne państwo, które będzie chroniło ich interesy oraz dawało możliwość rozwoju.
Jesteśmy przeciwni tworzeniu sztucznych tożsamości opartych na wielonarodowych państwach. Takie próby najczęściej kończyły się głębokimi antagonizmami pomiędzy narodami walczącymi o swoje interesy wewnątrz danego państwa. Tragicznym przykładem takiego projektu może być choćby Jugosławia.
Wspólne państwo z Ukrainą oznaczałoby też spadek naszego bezpieczeństwa i zagrożenie ze strony tak rosyjskiej jak i innych naszych, potencjalnych wrogów. Żaden z nich z pewnością nie zaprzestałby też podsycania antagonizmów pomiędzy oboma narodami oraz nie porzuciłby opinii o tym że Ukraina to „ich strefa wpływu”.
Unia z Ukrainą byłaby dla Polski, również skrajnie niekorzystna. Usunięcie granic oznaczałoby masową imigrację z Ukrainy, która przez lata szkodziła rynkowi pracy, zwłaszcza dla pracowników fizycznych oraz miała wpływ na tragiczną sytuację rynku mieszkaniowego. Masowa imigracja to ZAWSZE otwarte pole do licznych konfliktów społecznych!
Jesteśmy zwolennikami wspierania Ukrainy oraz pokojowej współpracy z tym państwem. Za chrześcijański obowiązek uważamy wspieranie ludzi uciekających przed wojną, stąd od samego początku nasza organizacja zaangażowała się w pomoc humanitarną. To wszystko nie może jednak prowadzić do utopijnych i szkodliwych projektów takich jak wspólne państwo. To wszystko nie może prowadzić do całkowitego zapomnienia o naszym interesie narodowym.
narodowcy.net/prezydent.pl/konferencja prasowa/president.gov.ua/ukrinform.ua




