„Tak dla rodziny, nie dla gender” - pierwsze protesty pod Sejmem

W środę w Sejmie odbywa się pierwsze czytanie projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Strajk Kobiet zorganizował z tej okazji manifestację, której naprzeciw wyszły kobiety z Młodzieży Wszechpolskiej.

W środę wieczorem w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie tego projektu, który został złożony w końcu zeszłego roku. W przygotowanie projektu zaangażowane były - Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka oraz Instytut Ordo Iuris. Przy zbiórce podpisów pomagała Młodzież Wszechpolska. Wszechpolacy zebrali ponad 1/3 podpisów wymaganych, żeby osiągnąć cel. Projekt ustawy zakłada wyrażenie zgody na wypowiedzenie konwencji stambulskiej i zobowiązanie rządu do opracowania międzynarodowej konwencji praw rodziny.

Czytaj także: Ordo Iuris podziękowało Młodzieży Wszechpolskiej za jej wkład w zbiórkę podpisów przeciwko Konwencji stambulskiej

Po godz. 18:30 pod budynkiem Sejmu zebrały się osoby sprzeciwiające się wypowiedzeniu konwencji stambulskiej. Były to przedstawicielki tzw. Strajku Kobiet. Naprzeciw feministkom wyszli Wszechpolacy. Nacjonalistki z Młodzieży przygotowały specjalny transparent, którym powitały strajkowiczki.

Zebraliśmy się pod sejmem, aby wyrazić poparcie dla wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Na miejscu nie zabrakło również przedstawicieli tzw. Strajku Kobiet. Nasze koleżanki przewidziały ich obecność i przygotowały transparent „Feministko, wyskrobać to możesz brud z patelni” - napisali narodowcy na twitterze.

Przypomnijmy, że Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, którą potocznie nazywa się Konwencją stambulską, to dokument zbudowany na ideologii gender, który kobiecość i męskość postrzega wyłącznie jako społeczne konstrukty, niezależne od uwarunkowań wynikających z biologii. Upatruje w istnieniu ról płciowych źródła przemocy i dyskryminacji. Jej wprowadzenie byłoby otwartym ciosem wymierzonym w instytucje rodziny której autorytet już dziś jest mocno krytykowany przez różne środowiska.

Wbrew oficjalnej nazwie, dokument nie zapewnia skutecznych środków ochrony przed przemocą. Jak zostało to już wspomniane, błędnie identyfikuje przyczyny tego zjawiska, upatrując ich w istnieniu ról płciowych. Konwencja pomija przy tym takie patologie życia społecznego, jak uzależnienia, rozpad rodziny czy seksualizacja wizerunku kobiet w mediach. Nie odnosi się ona również w żaden sposób do problemu pornografii, która bardzo często ukazuje kobiety w sposób przedmiotowy, a jest coraz szerzej dostępna również dla coraz młodszych chłopców. Badania udowadniają, że w krajach, gdzie wprowadzono sposoby walki z przemocą podobne do tych, które przyjęto w Konwencji stambulskiej (np. Dania, Szwecja), wskaźnik przemocy jest wyższy niż w Polsce.

Czytaj także: „Wiele jej zapisów jest sprzecznych z Biblią” - polscy prawosławni przeciwko Konwencji Stambulskiej

Na tę chwilę, dokumentu nie przyjęło 13 państw Rady Europy, m.in. Węgry, Czechy, Słowacja, Bułgaria czy Wielka Brytania. Polska jest jedynym państwem Grupy Wyszehradzkiej, które ratyfikowało ten kontrowersyjny dokument. W miejsce Konwencji stambulskiej, Komitet proponuje przyjęcie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. Ten dokument gwarantuje najważniejsze prawa małżonków, rodziców i dzieci. Chroni także rodzinę przed nadmierną ingerencją ze strony państwa. Konwencja określa również skuteczne zasady przeciwdziałania przemocy, w tym przemocy domowej.

Narodowcy.net / twitter.com

Miłosz Nowakowski

Czytaj Wcześniejszy

Ciężko pobity ks. prał. Adam Myszkowski zmarł w szpitalu

Czytaj Następny

Andrzej Trzebiński: Udajmy, że istniejemy gdzie indziej

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *