Pierwszy sukces Konfederacji w walce z Facebookiem! Sąd zakazał portalowi blokowania strony partii politycznej przez cały okres trwania procesu.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej politycy Konfederacji poinformowali, że Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał firmie Meta, właścicielowi Facebooka, blokowania profilu partii politycznej na portalu społecznościowym. Ponadto Konfederacja w tym tygodniu złożyła pozew przeciwko międzynarodowej korporacji. Rozprawa będzie kluczowa dla przyszłości wolności słowa w przestrzeni internetowej.

Konfederacja w sądzie

Profil Konfederacji na Facebooku został usunięty z portalu na początku 2022 r. Przez kilka miesięcy przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwało procesowe postępowanie zabezpieczające. Polski sąd zakazał korporacji Meta, blokowania profili partii politycznej przez cały okres postępowania sądowego aż do ogłoszenia prawomocnego wyroku. Konfederacja złożyła pozew wymierzony w międzynarodową korporację na początku tego tygodnia. Jak podkreślił podczas konferencji prasowej polityk z narodowego skrzydła partii Michał Wawer, najważniejsze zadanie stoi przed polskim wymiarem sprawiedliwości oraz państwem, w związku z wyegzekwowaniem wyroku przez międzynarodową korporację Meta.

Czytaj także: Kard. Stefan Wyszyński: Kościół a duch kapitalizmu

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji podkreślali, że trwający proces będzie bardzo istotny dla wolności słowa w przestrzeni internetowej. Partia domaga się, by sąd ustalił, czy międzynarodowa korporacja ma prawo blokować profile polskich polityków, urzędników a przez to decydować, kto może zabierać głos w debacie publicznej. Jak podkreślił Michał Wawer: To jest kwestia tego czy będziemy neokolonialnym krajem, w którym korporacje międzynarodowe ustalają swoje własne prawo i prawo polskie pomijają, czy też rząd i polskie sądy będą w stanie skutecznie egzekwować nasze przepisy.

Dlaczego usunięto profil Konfederacji?

Profil Konfederacji z Facebooka został usunięty 5 stycznia 2022 r. Meta stała na stanowisku profil polskiej partii politycznej złamał „standardy społeczności” w kontekście negowania istnienia koronwirusa oraz szerzenia mowy nienawiści. Związku z zaistniałą sytuacją Konfederacja wydała oświadczenie, w którym zaznaczono, że Facebook nie kontaktował się z administratorami strony w związku z naruszaniem „standardów”. Ponadto ugrupowanie podkreśliło, że nigdy nie negowało śmiertelności i istnienia Covid-19 oraz skuteczności szczepień. Partia zapowiedziała wówczas wszczęcie odpowiednich kroków prawnych.

Działanie Facebooka uderza w reguły demokracji i tym samym godzi w polską rację stanu. Taki sposób działania amerykańskiej firmy nie może pozostać bez reakcji. W związku z tym zapowiadamy złożenie przeciw Facebookowi pozwu w trybie cywilnym oraz zapowiadamy pilne przedstawienie projektu internetowego chroniącego uczestników demokratycznej debaty politycznej przed ocenzurowaniem. - fragment oświadczenia Konfederacji ze stycznia 2022.

Sytuacją był również zbulwersowany premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że decyzja Facebooka godzi w podstawowe wartości demokratyczne. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wydała oficjalny komunikat, w którym stwierdziła wprost, że blokowanie dostępu Konfederacji na Facebooku jest realnym zagrożeniem dla wolności słowa w Polsce. Co interesujące można wywnioskować z oświadczenia Kancelarii, że złamanie „standardów społeczności” z związku z nieprawidłowymi informacjami o koronawirusie były tylko przykrywką.

Cyfrowa cenzura jest dziś potężnym zagrożeniem dla demokracji. Właściciele platform społecznościowych muszą zrozumieć, że wolność debaty oznacza, że pojawiają się w niej poglądy, z którymi się nie zgadzamy. - fragment oświadczenia premiera Mateusza Morawickiego z 5 stycznia 2022 r. 

Usunięcie całego profilu z powodu zamieszczania na nim niezgodnych z naukową wiedzą informacji na temat pandemii stanowi przykład cenzury prewencyjnej i w kontekście braku symetrycznych działań wobec innych treści tego typu, rodzi podejrzenie, że faktyczne powody decyzji administracji portalu mogły być inne, niż wskazane w oświadczeniu. (podkr. aut.) - fragment oświadczenia KPRM z 5 stycznia 2022 r.

 

Międzynarodowe korporacje polaryzują naród 

Międzynarodowy kapitał od dawna nie kryje się ze swoją pogardą dla suwerennych państw. Próbują je zniszczyć poprzez polaryzację społeczeństwa, wykorzystując na potrzeby chwili ideologie lewicowe, liberalne, mające na celu osłabienie poczucia jedności narodowej. Wpływają na kształt debaty publicznej. Za pomocą promocji „odpowiednich” treści i blokowaniem „nieodpowiednich”. Frances Haugen, była menadżerka Facebooka podczas wystąpienia przed komisją specjalną brytyjskiego Parlamentu w dniu 25 października 2021 roku zeznała, że algorytmy Facebooka radykalizują jego użytkowników na całym świecie. Wskazała również, że portal pogłębiał problem związany z szerzeniem nienawiści. Powyższa kwestia dotyczyła także kampanii wyborczej w Polsce, w 2019 roku. Facebook był powodem wywołania internetowej „wojny”, pomiędzy wyborcami różnych opcji politycznych w Polsce podczas kampanii wyborczej. Głównym celem tej korporacji miała być silna polaryzacja zwolenników głównych stronnictw politycznych w naszym kraju. Po zmianach algorytmu w Polsce w 2018 roku, jedna z partii politycznych mocno zmodyfikowała swój sposób komunikacji z wyborcami i skierowała się w stronę budzących silne emocje posłów, bazujących na negatywnej narracji. Według dziennikarki technologicznej Sylwii Czubkowskiej, powody takiego ruchu ze strony giganta mass mediów miały podłoże ekonomiczne. W 2018 roku zaszła zmiana, która ograniczyła zasięgi większości użytkowników tej platformy. Aby cokolwiek było widoczne i docierało do większej liczby odbiorców trzeba było zapłacić. Dziennikarka także podkreśla, że Facebook jest dużym graczem, któremu nie chodzi o politykę, a o zyski. Wszelka polaryzacja w debacie internetowej jest więc produktem pobocznym, dążeń tej korporacji do maksymalizacji zysków.

Za artykułem “Rewolta przeciw współczesnemu światu”:

“Nawet Amnesty International stwierdziło, że działania Facebooka i Google zagrażają prawom człowieka i zaapelowało do państw świata o prawne ograniczenia możliwości gromadzenia przez nie danych. Facebook uprawia także aktywną działalność cenzorską. Wiceprezes firmy ds. marketingu przyznała w czerwcu 2019 roku, że portal zatrudnia już 30 tys. pracowników do tej pracy. Wg niej udawało się usuwać 99.8% treści terrorystycznych oraz 2/3 tzw. mowy nienawiści, zlikwidowano również ponad 2,2 mld „fake kont”. Portal oficjalnie też opatentował tzw. „shadowbanning”, czyli ukrywanie niektórych postów czy ograniczanie ich zasięgów bez wiedzy użytkowników. Po zabójstwie gen. Sulejmaniego Instagram i Facebook usuwały wszelkie przychylne Iranowi posty – nielegalne stało się pisanie, że Sulejmani walczył z ISIS oraz Al-Kaidą, bo narracja nie pasowała najważniejszemu współpracownikowi portali – rządowi USA. Ale przykładów cenzorskiej działalności nie trzeba szukać wcale tak daleko. Jeszcze kilka lat temu do czołówki najpopularniejszych stron na polskim Facebooku należały profile Marszu Niepodległości (+/- 250 tysięcy obserwujących), Ruchu Narodowego (150 tysięcy) Młodzieży Wszechpolskiej (80 tysięcy) i ONR-u (kilkadziesiąt tysięcy), które docierały każdego miesiąca do milionów użytkowników Internetu. Zostały pousuwane, udało uratować się tylko profil Marszu. Zdolności propagandowe budowane przez lata zniweczyła jedna decyzja kogoś z odpowiedniego działu Facebooka.

Facebook i Google kontrolują praktycznie cały ruch internetowy. Wystarczy, że ten pierwszy usunie fanpage, a ten drugi nie zaindeksuje strony i dany podmiot jest cyfrowo unicestwiony. Jest taka zasada – czego nie ma w Internecie, to nie istnieje. Żaden rząd nie ma takich możliwości. Dwie prywatne firmy, bez demokratycznego mandatu decydują co widzą i jak myślą miliardy ludzi. Bo wiedzą o tych miliardach ludzi więcej nawet niż ich najbliżsi. Jest to sytuacja skrajnie patologiczna”.

Czytaj także: Tęczowy kapitalizm i ostatnie podrygi dziwaków

 

narodowcy.net

Stanisław Pomorski

Czytaj Wcześniejszy

Rosja zamierza wycofać się z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Czytaj Następny

Wyrok Władysława Frasyniuka w sprawie obrazy funkcjonariuszy Straży Granicznej

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *