Parler został zablokowany przez cyfrowych gigantów

Serwis społecznościowy o nazwie Parler, wykorzystywany głównie przez prawicowców skupionych wokół prezydenta Trumpa, został przez Apple, Google oraz Amazona odcięty od ich usług. Powodem stały się „treści zachęcające do przemocy”.

Parler to młoda platforma społecznościowa, założona przez Johna Matze’a. Działa od sierpnia 2018 roku i w przeciwieństwie do innych konkurentów Tweetera i Facebooka odniosła pewien sukces; w szczytowym momencie Parler był najczęściej pobieraną aplikacja w USA. Zyskał 10 milionów użytkowników, z czego 4 miliony jest stale aktywne. Serwis, deklarujący się jako bezstronne medium, przyciągał prawicowców i wyborców Donalda Trumpa, których odrzucała polityka Facebooka, polegająca na cenzurowaniu prawicowych treści.

Platforma opierała się na mobilnych aplikacjach do smartfonów Apple App Store oraz Google Play, korzystała też z usług sieciowych Amazona. Po wtargnięciu zwolenników Trumpa do Kapitolu największe portale jak Facebook czy Twitter zastosowały ściślejszą moderację, kasując wiele wpisów pochwalających to zdarzenie. Usunięto także konto prezydenta USA Donalda Trumpa. Argumentowano to ochroną użytkowników przed agresywnymi treściami. Parler się tego nie podjął. Pojawiły się oskarżenia, że był używany do planowania i koordynowania działań w Waszyngtonie.

W serwisie Parlera miało się znaleźć wiele wpisów zachęcających do przemocy i pochwalających wtargnięcie na Kapitol. Stało się to powodem, dla którego 8 stycznia Google usunął aplikację ze swojego sklepu. Apple z kolei dał 24 godziny serwisowi na wprowadzenie moderacji. Ponieważ według koncernu nie doszło do wymaganych zmian, ostatecznie Parler zniknął również i z App Store. Obie firmy tłumaczyły to tym, że nie popierają aplikacji, które przedstawiają lub ułatwiają przemoc lub inne niebezpieczne działania, zawierają groźby, nękanie lub ułatwiają takie działania.

„Zawsze wspieraliśmy różne punkty widzenia prezentowane w App Store, ale na naszej platformie nie ma miejsca na groźby przemocy i nielegalną działalność. Parler nie podjął odpowiednich środków w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się tych zagrożeń dla bezpieczeństwa ludzi. Zawiesiliśmy Parlera w App Store do czasu rozwiązania tych problemów” - powiedział przedstawiciel Apple.

Na tym się jednak nie skończyło. Parler funkcjonował na serwerach Amazona. W niedzielę 10 stycznia firma Jeffa Bezosa poinformowała serwis o wypowiedzeniu swoich usług. Następnego dnia o godzinie 9:00 czasu polskiego platforma przestała działać, gdy została odcięta od serwerów Amazona.

Cała sytuacja została oficjalnie skomentowana przez Johna Matze’a, założyciela Parlera. „Był to skoordynowany atak gigantów technologicznych, mający zabić konkurencję na rynku. Zbyt szybko odnieśliśmy sukces”- pisał. W niedzielnym wywiadzie dla Fox News Matze przyznał, że ponowne uruchomienie Parlera może zająć trochę czasu. „Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najszybciej wrócić do trybu online, ale wszyscy dostawcy, z którymi się kontaktujemy, mówią nam, że nie chcą z nami współpracować, jeśli Apple czy Google nie wyrażą na to zgody” - wskazał Matze.

Zauważył, że ciężko jest znaleźć „300-500 serwerów komputerowych w 24 godziny”. Matze oskarżył  gigantów sieci o prowadzenie „wojny przeciwko wolności słowa”. „Oni NIE wygrają! Jesteśmy ostatnią nadzieją świata na wolność słowa i informacji” - przekazał.

Polska ustawa broniąca wolności słowa

Nadszedł czas, żeby Polska miała regulacje chroniące wolności słowa w internecie, chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych. A z drugiej strony takie, które pozwolą, z pełną kontrolą sądową, zwalczać naruszenia prawa występujące w sieciach społecznościowych – powiedział Sekretarz Stanu Sebastian Kaleta, który nadzoruje w resorcie sprawiedliwości prace nad ustawą o wolności wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji w internecie.

Projekt przewiduje też złożenie do serwisu społecznościowego skargi na publikacje zawierające treści niezgodne z polskim prawem – z żądaniem ich zablokowania.

W obu przypadkach serwis w ciągu 48 godzin będzie musiał rozpatrzyć skargę. Jeśli wyda decyzję odmowną, będzie można zwrócić się do sądu, a ten rozpozna taką skargę w ciągu siedmiu dni. Postępowanie będzie miało całkowicie elektroniczny charakter, a prowadzone będzie przez wyspecjalizowany Sąd Ochrony Wolności Słowa, utworzony w jednym z sądów okręgowych.

Projekt zakłada również wprowadzenie nowego instrumentu - tzw. pozwu ślepego. Ktoś, kogo dobra osobiste zostaną naruszone w internecie przez nieznaną mu osobę, będzie mógł złożyć pozew o ochronę tych dóbr bez wskazania danych pozwanego. Do skutecznego wniesienia do sądu pozwu wystarczy wskazanie adresu URL, pod którym zostały opublikowane obraźliwe treści, daty i godziny publikacji oraz nazwy profilu lub loginu użytkownika. Proponując taki pozew, projekt uwzględnia postulaty zgłaszane m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dawniej z Facebookiem pożegnali się narodowi radykałowie z ONR i NOP ze względu na symbolikę i poglądy. Zarządzono wtedy, iż organizacje te „otwarcie propagują poglądy rasistowskie, antysemickie i homofobiczne”. Ponadto miały odwoływać się do zakazanej na łamach portalu symboliki, czyli tradycyjnej Falangi.

O wszechwładzy wielkich korporacji przeczytasz w tekście “Rewolta przeciw współczesnemu światu”:

“Nawet Amnesty International stwierdziło, że działania Facebooka i Google zagrażają prawom człowieka i zaapelowało do państw świata o prawne ograniczenia możliwości gromadzenia przez nie danych. Facebook uprawia także aktywną działalność cenzorską. Wiceprezes firmy ds. marketingu przyznała w czerwcu 2019 roku, że portal zatrudnia już 30 tys. pracowników do tej pracy. Wg niej udawało się usuwać 99.8% treści terrorystycznych oraz 2/3 tzw. mowy nienawiści, zlikwidowano również ponad 2,2 mld „fake kont”. Portal oficjalnie też opatentował tzw. „shadowbanning”, czyli ukrywanie niektórych postów czy ograniczanie ich zasięgów bez wiedzy użytkowników. Po zabójstwie gen. Sulejmaniego Instagram i Facebook usuwały wszelkie przychylne Iranowi posty – nielegalne stało się pisanie, że Sulejmani walczył z ISIS oraz Al-Kaidą, bo narracja nie pasowała najważniejszemu współpracownikowi portali – rządowi USA. Ale przykładów cenzorskiej działalności nie trzeba szukać wcale tak daleko. Jeszcze kilka lat temu do czołówki najpopularniejszych stron na polskim Facebooku należały profile Marszu Niepodległości (+/- 250 tysięcy obserwujących), Ruchu Narodowego (150 tysięcy) Młodzieży Wszechpolskiej (80 tysięcy) i ONR-u (kilkadziesiąt tysięcy), które docierały każdego miesiąca do milionów użytkowników Internetu. Zostały pousuwane, udało uratować się tylko profil Marszu. Zdolności propagandowe budowane przez lata zniweczyła jedna decyzja kogoś z odpowiedniego działu Facebooka.

Facebook i Google kontrolują praktycznie cały ruch internetowy. Wystarczy, że ten pierwszy usunie fanpage, a ten drugi nie zaindeksuje strony i dany podmiot jest cyfrowo unicestwiony. Jest taka zasada – czego nie ma w Internecie, to nie istnieje. Żaden rząd nie ma takich możliwości. Dwie prywatne firmy, bez demokratycznego mandatu decydują co widzą i jak myślą miliardy ludzi. Bo wiedzą o tych miliardach ludzi więcej nawet niż ich najbliżsi. Jest to sytuacja skrajnie patologiczna”.

Żródła: narodowcy.net/spidersweb.pl/benchmark.pl/polsatnews.pl

Emil Styrcz

Czytaj Wcześniejszy

„Za wszystkich poległych towarzyszy!” - Acca Larentia 2021

Czytaj Następny

Kolejne platformy blokują Trumpa. Amazon wstrzymuje dotacje Republikanom

Komentarze

  • Cenzura w polskojęzycznym internecie nie osiągnęła jeszcze skali znanej z Zachodu ale wszystko do tego zmierza... Bądźmy mądrzy przed szkodą! Promujmy alternatywne media/serwery zanim spotka nas cenzura jak na zachodzie...
    Dlatego warto jeszcze raz przypomnieć:

    TUTAJ PEŁNA LISTA NAJLEPSZYCH ALTERNATYW WOBEC GOOGLE, YT, FB I RESZTY SYSTEMOWYCH NARZĘDZI KONTROLI:
    http://novaresistencia.org/2020/05/17/lista-completa-de-alternativas-aos-produtos-do-google/

    Generalnie trzeba się przygotowywać na nadchodzący cyfrowy liberalny totalitaryzm. Nieustanne ataki hakerskie ze strony globalnych instytucji, cenzura w soc-mediach, oficjalne zakazy ze strony rządu.
    Próby całkowitego wyeliminowania niezależnych, niepoprawnych myśli nie tylko z debaty publicznej ale też całkowite odcięcie społeczeństwa od dostępu od alternatywnej informacji

    Im szybciej nastąpi przegrupowanie po stronie sił antysystemowych tym lepiej.

    Póki można trzeba korzystać ze wszystkich środków. Ale tworzyć też alternatywne przestrzenie :
    - GENERALNIE: zamiast stronki w soc-mediach zawsze lepiej stworzyć własną stronę na serwerze. Narodowcy.net Autonom.pl Xportal.pl - istnieją ponad 10 lat i wychowały pokolenie, w tym czasie z fejsbuczka poznikały setki narodowych stronek, mimo że były na nich nieraz cenne treści (grafiki, teksty) - wystarczyło kliknięcie moderatora i strona „spadła z rowerka” - więc lepiej stworzyć niezależny portal czy nawet blog niż setkę stronek na fejsbuczku... Nawet z pozoru najbardziej prawicowe soc-media to zawsze gorsze rozwiązanie niż własna strona na serwerze. Każda grupka powinna mieć własną stronę na jakimś serwerze, każda osoba blog niezależny od soc-mediów. Z serwerów zawsze trudniej skasować - z soc-mediów wystarczy kliknięcie moderatora.
    - warto pomyśleć do powrotu do starej formuły forów internetowych jako zamiennika dla soc-mediów
    – strony na pewnych serwerach w krajach Trzeciego Świata stawiających opór globalizmowi (np. serwery w Iranie i innych krajach – warto się tym zainteresować!)
    – strony w dark necie np. w sieci tor
    – a przede wszystkim więcej rzeczywistości realnej
    -Wszystkim nacjonalistom warto przypomnieć, że w obliczu narastającej cenzury internetu potrzebna jest aktywizacja na ulicach:
    – realny kontakt, rozmowy na żywo, prawdziwa grupa 15 – 20 działaczy działających aktywnie w danym mieście.to więcej niż 15 – 20 tysięcy “lajków”
    - demonstracje, pikiety, docieranie do wykluczonych społecznie grup i aktywizacja,
    – papier: wydawać czasopisma, książki, ulotki, broszury, ziny (tego nie zakażą tak łatwo)
    – mury ulic: kleić plakaty, kleić vlepki, robić murale, graffiti, szablony, zwykłe napisy i hasła sprejem / markerem olejowym – cała przestrzeń nie podatna nigdy na cenzurę. Taguj / sprejuj swoje dzielnice – regularnie!
    – warto pomyśleć o tworzeniu własnych stref wyzwolonych w miastach– obszarów intensywnej propagandy i działalności NR w danym mieście, konkretna dzielnica jako strefa bazowa (narodowa analogia lewackiej Exarchii w Atenach czy Kreuzbergu w Berlinie), niekoniecznie jedna dzielnica jeśli macie środki i aktywną ekipę stwórzie kilka stref narodowych. Zmasowana propaganda na danej dzielnicy / miasteczku studencki + siedziba lokalnych nacjonalistów w takiej dzielnicy, jakaś prawicowa księgarnia i inne miejscówki pozwoli na opanowanie danego obszaru
    – można pomyśleć dalej: tworzyć internetowe radiostacje (polecam profesjonalne https://radiobandieranera.org związane z CasaPound). Ale też czemu nie iść dalej pomyśleć o tworzeniu w przyszłości w chwili załamania ekonomicznego, chaosu, zamieszek własnych pirackich rozgłośni nadających w eterze – to na prawdę nie jest trudne nauczyć się podstaw radiotelegrafii.

    Generalnie: docierać do realnych ludzi w realnym świecie. Autentyczny przekaz w autentycznej formie.

    Przypomnijmy raz jeszcze: świadomie rezygnujemy z korzystania z ich serwisów, dbamy o własne bezpieczeństwo, promujemy rezygnację z ich „usług” – zadajemy im straty finansowe, poszerzamy sferę wolności w internecie – łamiemy monopole.

    ALTERNATYWY WOBEC GLOBALNYCH SERWISÓW:

    natomiast można korzystać

    ZAMIAST TWITTER

    https://gab.com/ (ten serwis społecznościowy stworzyli ludzie związani z alt-right, jest całkowicie wolny od cenzury)
    https://telegram.org/

    ZAMIAST WYKOP
    https://www.lurker.pl/

    ZAMIAST FACEBOOK
    https://parler.com/
    https://www.minds.com/
    https://vk.com/
    https://mewe.com/

    ZAMIAST GMAIL:
    https://protonmail.com/
    https://mail.yandex.com/
    https://tutanota.com/
    https://mailfence.com/

    ZAMIAST GOOGLE:
    https://startpage.com/
    https://yandex.pl/
    https://duckduckgo.com/

    ZAMIAST CHROME
    https://www.torproject.org/ [!!!]
    https://dissenter.com/
    https://browser.yandex.com/
    https://brave.com/

    ZAMIAST YOUTUBE:
    https://odysee.com/
    https://dlive.tv/
    https://joinpeertube.org/
    https://www.dailymotion.com/
    https://www.bitchute.com/ [ostatnio początki cenzury - więc to systemowy serwer]
    + różne mniejsze

    ZAMIAST MESSENGER:
    https://telegram.org/
    https://signal.org/
    https://riot.im/

    warto przeczytać również np. o ustawieniach Firefoxa utrudniających szpiegowanie: https://komputerowapasja.pl/zwiekszanie-bezpieczenstwa-i-anonimowosci-w-firefox
    Kwestia zmiany paru podstawowych opcji 5 – 10 minut

    Docelowo należały rezygnować z (((windows))) i przechodzić na Linux np. Linux mint. lub ubuntu
    https://linuxmint.com/

    +

    zacząć używać:
    https://www.torproject.org/

    warto odwiedzać strony takie jak np https://niebezpiecznik.pl/ jest tam wiele przydatnych informacji
    Z ostatniej chwili, Firefox ostatecznie spalony.
    https://blog.mozilla.org/blog/2021/01/08/we-need-more-than-deplatforming/
    Takie rzeczy na razie nie dotyczą zwykłego użytkownika, może wydawać się że przesadą jest przejmowanie się. Ale nie znaczy że w przyszłości nie będą cenzurować nawet przeciętnego kowalskiego – parę lat temu też niemożliwy wydawał się stopień cenzury który widzimy obecnie. Więc już teraz szukać alternatyw.
    ale docelowo tylko Tor i inne przeglądarki maksymalnie anonimowe
    https://www.torproject.org/

    Na chwilę obecną ze zwykłych przeglądarek warto polecić Brave - promuje prywatność i anonimowość (w możliwym zakresie). Dodatkowy atut polityczny
    Osoba odpowiedzialna za stworzenie przeglądarki Brave to Brendan Eich. Pierwotnie był on w zespole Mozilla Firefox ale został usunięty klika lat temu w wyniku nacisku lobby LGBTQ
    https://www.rp.pl/artykul/1099444-Mozilla-ulega-presji-gejow--Prezes-rezygnuje.html
    Więc twórca Brave stoi on po właściwej stronie w generalnym sporze i myślę że na chwilę obecną można spokojnie promować przechodzenie na przeglądarkę Brave:
    https://brave.com/
    Również osoby odpowiedzialne za serwis gab.com stworzyły własną przeglądarkę https://dissenter.com/
    __

    Przy okazji gdy mowa o radiu internetowym… pozwolę sobie polecić:

    Xradio
    Antysystemowa kontrkultura w najlepszym wydaniu
    Polski RAC, marsze wojenne, stara elektronika, pieśni ludowe, synthwave/fashwave, ruski rock i sibirski punk, neo-folk i industrial. Jednym słowem muzyka przy której przysłowiowe “julki i oskarki” dostają zawału serca – Épater la bourgeoisie! – włącz xradio gdy znajdziesz się przypadkiem na domówce u liberalnej młodzieży 😉 Xradio - radio pokolenia doomersów 🙂
    Xradio w Zeno
    https://zeno.fm/xradiopl/
    Radio Końca Świata – cykl audycji filozoficznych, porad praktycznych i muzyki
    https://zeno.fm/podcast/xradio-audycje/
    Na razie jest stronka na (((fejsie))) to można się zapoznać z programem:
    https://www.facebook.com/Xradiopl/

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *