Kolejne platformy blokują Trumpa. Amazon wstrzymuje dotacje Republikanom

Ostatnie wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych budzą wiele emocji oraz kontrowersji. Wielu republikańskich parlamentarzystów oraz sympatyków Donalda Trumpa uważa wybory za sfałszowane. Konta dotychczasowego prezydenta USA zostały zawieszone na Facebook’u oraz Twitterze. Następnymi platformami, które zdecydowały się na ten krok są Amazon i Stripe.

Dnia 6 stycznia doszło do wdarcia sympatyków Donalda Trumpa do Kapitolu, gdzie tego dnia oficjalnie miały zostać ogłoszone wyniki wyborów prezydenckich. Już dwa dni później zablokowane zostały konta Trumpa w mediach społecznościowych takich jak Twitter i Facebook. W tym kierunku poszły również Amazon i Stripe.

Stripe jest prywatną firmą, która zajmuje się płatnościami elektronicznymi dokonywanymi za pomocą kart kredytowych. Jej wartość wynosi 36 milionów dolarów, jej założycielami są pochodzący z Irlandii bracia Patrick i John Collins. Platforma zawiesiła współpracę z Donaldem Trumpem oraz zablokowała usługi płatności w serwisie w ramach kampanii prezydenckiej. Uniemożliwia to m. in. przyjmowanie darowizn na kampanię. Powodem takich działań korporacji mają być wspomniane wydarzenia z Kapitolu sprzed kilku dni.

CZYTAJ TAKŻE: Ustawa chroniąca przed nadużyciami serwisów społecznościowych wejdzie w życie

Platforma biznesowa Shopify zlikwidowała stronę TrumpStore.com, która prowadzona była przez The Trump Organization - firmę Donalda Trumpa. Decyzja Shopify jest odpowiedzią na zamieszki na Kapitolu. W oświadczeniu czytamy:

Shopify nie toleruje działań, które podżegają do przemocy. Na podstawie ostatnich wydarzeń ustaliliśmy, że działania prezydenta Donalda J. Trumpa naruszają naszą Politykę dopuszczalnego użytkowania, która zabrania promowania lub wspierania organizacji, platform lub osób, które grożą przemocą lub akceptują ją w celu wspierania sprawy. W rezultacie zamknęliśmy sklepy powiązane z prezydentem Trumpem

 CZYTAJ TAKŻE: USA - koniec Imperium?

Komitet akcji politycznej (PAC) firmy Amazon planuje zawiesić dotacje dla parlamentarzystów, którzy zagłosowali przeciwko uznaniu przez Kongres Joe Bidena za prezydenta. Rzeczniczka Amazona Jodi Seth stwierdziła:

Biorąc pod uwagę niedopuszczalną próbę podważenia legalnego procesu demokratycznego, PAC Amazon zawiesił składki dla każdego członka Kongresu, który głosował za unieważnieniem wyników wyborów prezydenckich w USA

CZYTAJ TAKŻE: Narodowcy oderwani od narodu? Rzecz o (braku) reakcji środowiska na strajk w Amazonie

Inne firmy również zapowiedziały zawieszenie funduszy na cele polityczne. Są to m. in. Exxon, Microsoft, American Express, Comsat, Dow, Ford Motors, Goldman Sachs, JP Morgan Chase, Mastercard. Te działania mają dotknąć 147 republikańskich parlamentarzystów, którzy sprzeciwiali się liczeniu głosów Kongresu Elektorów, co miało potwierdzić zwycięstwo Joe Bidena.

Najwięksi darczyńcy spośród grup biznesowych, tacy jak American Bankers Association oraz National Association of Realtors przekazali po 1,3 miliona republikańskim parlamentarzystom. W wypowiedzi dla CBS News NAR zapowiedziało, że będzie obserwować z uwagą wydarzenia w Waszyngtonie, aby upewnić się, że działania Bidena będą reprezentować poglądy stowarzyszenia.

CZYTAJ TAKŻE: Parler został zablokowany przez cyfrowych gigantów

Po zbanowaniu Donalda Trumpa przez serwisy społecznościowe jak Twitter i Facebook na popularności w ostatnich dniach zyskała platforma Gab.com, której założycielem jest Andrew Torba posiadający polskie korzenie. Określa się jako chrześcijanin i amerykański patriota. Portal ma na celu walkę o wolność słowa. Jak niedawno pisał Torba na swoim profilu, w ostatnich dniach ze względu na zamieszania na innych portalach, na Gab.com przybywa 600 tysięcy użytkowników dziennie. Po tym, jak Amazon zablokował usługi platformie Parler, Gab.com wydaje się być jedyną alternatywą dla amerykańskiej prawicy w sieci.

źródło: gab.com
źródło: gab.com

Jak na dłoni widać, że międzynarodowe firmy i serwisy społecznościowe postępują coraz śmielej w realizacji wizji świata swoich właścicieli. Można wymieniać całą gamę działań od oceniania ryzyka powstania związku zawodowego na podstawie różnorodności rasowej pracowników w Amazonie aż po ostatnie wykluczenie z mediów prezydenta kraju, który aspiruje do bycia światowym imperium, hegemonem, wyznaczającym kierunek światu. Tworzenie ponadnarodowych, wirtualnych społeczności jest dziś jednym z zagrożeń dla narodów oraz ich unikalności. Taki model działań liberalnych i kapitalistycznych napędza konsumpcję jednostki oraz odrywa ją od realnej, fizycznej wspólnoty i tożsamości.

źródło: kresy.pl / breitbart.com / rmf24.pl

Michał Karpiński

Czytaj Wcześniejszy

Parler został zablokowany przez cyfrowych gigantów

Czytaj Następny

Łódzkie biblioteki do zamknięcia. Mieszkańcy protestują

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *