Wszechpolacy w solidarności z Polakami na Białorusi

Na Białorusi trwają od kilku tygodni represje wymierzone w mieszkających tam Polaków, a działacze Młodzieży Wszechpolskiej postanowili na różne sposoby zwrócić uwagę na tę sprawę.

Akcja #uwolnicPaniszewą ma na celu pokazać rodakom na Białorusi, że o nich nie zapomniano. Dobrze znamy takie momenty w polskiej historii, gdy Polacy siedzieli w więzieniach za samą przynależność do swojej narodowości. Tym kierują się działacze Młodzieży Wszechpolskiej, w różnych akcjach przypominający o prześladowanych obecnie Polakach w tym wschodnim kraju.

W dniu 12 marca aresztowano prezes Forum Polskich Inicjatyw Brześcia i Obwodu Brzeskiego, Annę Paniszewą za „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym”. Po tym zdarzeniu nastąpił prawdziwy łańcuch represji. Władze zatrzymały również wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Andżelikę Borys, szefowe lokalnych oddziałów ZPB w Wołkowysku i Lidzie Marię Tiszkowską oraz Irenę Biernacką, a także członka Zarządu Głównego Andrzeja Poczobuta. W domu tego ostatniego działacza przeprowadzona pod koniec marca rewizję, podczas której, wedle słów jego żony Oksany, szukano wyraźnie związków z Polską.

Andżelika Borys oraz Irena Biernacka usłyszały w piątek zarzuty „podżegania do nienawiści na tle etnicznym” i „rehabilitacji nazizmu”. W czwartek władze identyczne zarzuty postawiły Marii Tiszkowskiej oraz Andrzejowi Poczobutowi. Nieoficjalnie zarzut „rehabilitacji nazizmu” usłyszała wcześniej Anna Paniszewa. Grozi im od 5 do 12 lat więzienia. Jak zauważyły organizacje praw człowieka na Białorusi, represyjne działania władz idą w parze z antypolską kampania w państwowych mediach, ukazujących Polskę jako agresora mającego pretensje terytorialne wobec swojego wschodniego sąsiada. „Agresywna, antypolska kampania propagandowa budzi poważne zaniepokojenie możliwymi negatywnymi konsekwencjami dla obywateli Białorusi narodowości polskiej i ewidentnie nie wpisuje się w politykę dobrego sąsiedztwa i zaufania między bliskimi historycznie narodami” - napisano we wspólnym oświadczeniu organizacji.

Zarząd Młodzieży Wszechpolskiej kilka dni po aresztowaniu Anny Paniszewy opublikował oświadczenie, w którym solidaryzuje się z prześladowanymi Polakami. Można je przeczytać tutaj. Zwraca się w nim uwagę na przemilczenie tych zdarzeń na polskiej scenie politycznej, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu panowała solidarność względem protestującej opozycji po wyborach prezydenckich na Białorusi. Wskazany jest też bezpośredni powód aresztowania Paniszewej: obchody w celu uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych, władze zarzucały im upamiętnianie Romualda Rajsa „Burego”, uważanego na Białorusi za zbrodniarza, a którego imię na uroczystościach nawet nie padło. To tylko kolejny pretekst, aby wyprzeć polskość z Kresów.

Z powodu nasilających się represji wobec Polaków Młodzież Wszechpolska przekazała MSZ petycję w tej sprawie. Oto jej treść:

Białoruskie służby w brutalny sposób aresztowały 12 marca Annę Paniszewą, dyrektor Polskiej Szkoły Społecznej im. Romualda Traugutta w Brześciu. Zatrzymania dokonano w związku ze wszczęciem przez brzeską prokuraturę postępowania w sprawie „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym”, do jakiego miało dojść w trakcie obchodów ku czci Żołnierzy Wyklętych zorganizowanych przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, któremu Paniszewa przewodzi. Dzień wcześniej zatrzymano w Brześciu współzałożyciela Forum Aleksandra Nawodniczego „w sprawie o heroizację zbrodniarzy wojennych”, co uznano za „rehabilitację nazizmu”. Polacy wciąż pozostają w areszcie, grozi im od 5 do 12 lat więzienia. Ponadto 23 marca milicja zatrzymała Andżelikę Borys – przewodniczącą Związku Polaków na Białorusi.

Jako Młodzież Wszechpolska z ulgą przyjęliśmy informację, że po tym wydarzeniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP postanowiło nareszcie zabrać głos i „jednoznacznie” zasygnalizować władzom Białorusi, że takie postępowanie jest „sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami Białorusi dotyczącymi ochrony mniejszości narodowych oraz dwustronnymi zobowiązaniami polsko-białoruskimi dotyczącymi ochrony mniejszości polskiej”. Nasz niepokój budzi jednak następujący fragment oświadczenia MSZ: „Apelujemy o jak najszybsze zwolnienie Prezes Związku Polaków na Białorusi i zaprzestanie arbitralnych prześladowań przedstawicieli mniejszości polskiej”. Pragniemy przypomnieć, że w białoruskim areszcie przebywa także Anna Paniszewa i Aleksander Nawodniczy, którzy trafili tam w związku z całkowicie fałszywymi i bezpodstawnymi oskarżeniami. Także o nich Polska ma obowiązek się upomnieć – o to właśnie apelujemy.

CZYTAJ TAKŻE: Idea kresowa jako rdzeń nacjonalizmu

To polski rząd, który swoim milczeniem rozzuchwalił władze Białorusi, winny jest zaistniałej sytuacji.

Polska milczała, gdy w styczniu rząd Białorusi skierował do parlamentu projekt nowelizacji ustawy oświatowej, grożący depolonizacją jedynych dwóch szkół publicznych z polskim językiem nauczania w tym państwie. Polska milczała, gdy do aresztu trafiła Anna Paniszewa i Aleksander Nawodniczy. Polska milczała, gdy białoruska prokuratura rozpoczęła represje wobec Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego. Polska milczała, gdy na Białorusi rozpoczęła się szalona antypolska nagonka.

Polska tym milczeniem dała ciche przyzwolenie na represje wobec Polaków na Białorusi.

Dzień po białoruskich wyborach premier Mateusz Morawiecki mówił, że „państwa Zjednoczonej Europy mają obowiązek solidarnego działania wobec Białorusinów”. Polska błyskawicznie zaapelowała wtedy do Europy o reakcję. „Premier aktywnie uczestniczy w budowaniu międzynarodowego poparcia dla Białorusi” – informowano. Jakże razi ta postawa wobec ogłuszającego milczenia ws. rugowania polskości na Kresach… To jest właśnie kwestia, w której cała Europa powinna mówić jednym głosem.

Apelujemy o zajęcie się na arenie międzynarodowej sprawą prześladowania naszych rodaków z, co najmniej równą energią, jaka była wykazywana przez polską dyplomację po białoruskich wyborach.

Apelujemy wreszcie o uczynienie dobra i interesów naszych rodaków, zamieszkujących poza wschodnimi granicami Rzeczypospolitej priorytetem polskiej polityki zagranicznej w stosunku do naszych wschodnich sąsiadów!

Jesteśmy to winni naszym rodakom, którzy zbyt długo ignorowani byli przez rząd w Warszawie. Najwyższy czas to zmienić. Polskość na Kresach to skarb, który mamy obowiązek zachować.

W sobotę 27 marca działacze okręgu lubelskiego Młodzieży Wszechpolskiej zebrali się pod konsulatem Białorusi w Białej Podlaskiej, aby wyrazić swój sprzeciw wobec prześladowań Polaków.  Protest miał milczący charakter. Zebrali się oni pod gmachem Konsulatu i umieścili pod posesją plansze z hasłami wyrażającymi solidarność z Polakami  oraz wymieniający nazwiska aresztowanych na Białorusi działaczy Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego oraz Związku Polaków na Białorusi. „Obowiązkiem każdego Polaka jest teraz wywrzeć nacisk na polski rząd, aby poruszył niebo i ziemię w celu pomocy naszym rodakom za wschodnią granicą.” - zadeklarowali w swoim oświadczeniu miejscowi wszechpolacy.

Działacze radomskiego koła organizacji, wybierając się na Ekstremalną Drogę Krzyżową w piątek 26 marca, całość swojej nocnej modlitwy ofiarowali Polakom na Białorusi, co podkreślili zdjęciem baneru. Wcześniej solidaryzowali się z członkami Związku Polaków, którym milicja przeszukiwała mieszkania.

 

Także działacze gdańscy wyrazili solidarność z prześladowanymi Polakami. Zwrócili uwagę, że choć władze Gdańska z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz na czele wyrażali poparcie dla protestującej opozycji po wyborach prezydenckich, podświetlając zabytkowe budynki biało-czerwono-białą flag, to w temacie rodaków z Białorusi zachowują milczenie.

We Wrocławiu mieszkańcy mieli okazję podziwiać akcję tamtejszych Wszechpolaków. Na krasnalach i postaciach tworzących Pomnik Anonimowego Przechodnia znalazły się białe koszulki i chustki z hasłami: #UwolićPaniszewą #WolnośćdlaPaniszewej #MuremzaBorys #WolnośćdlaPoczobuta.

Działacze z Warszawy postanowili skrytykować zwolenników prezydenta Łukaszenki.

Źródła: narodowcy.net/kresy.pl/Facebook

Emil Styrcz

Czytaj Wcześniejszy

Anarchiści zaatakowali Kościół Najświętszego Zbawiciela w Warszawie

Czytaj Następny

#jeżechpolok - akcja Polaków do deklaracji narodowości polskiej podczas spisu w Czechach

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *